INPRIS to think tank prawniczy.

Czy to już jest Kafka?

Ale uwagi KOS odnoszą się do wyborów do wszystkich izb, bo przebiegały podobnie.

Już dziś wiemy, że kontrowersyjni kandydaci wybrani przez nową KRS (o których rozpisują się media, ujawniając kolejne kompromitujące ich fakty lub po prostu dane wskazujące, że nie spełniają wymogów, by być sędziami SN) zastąpią takie osoby jak ikona sądownictwa, prezes Izby Karnej Stanisław Zabłocki. Niekwestionowany autorytet polskich sędziów (i nie tylko), który otrzymał od Prezydenta RP zawiadomienie o przejściu w stan spoczynku, w którym nie było słowa podziękowania za kilkadziesiąt lat służby. Choć sam uważa, że zgodnie z konstytucją pozostaje czynnym sędzią, to odstępuje od sądzenia, by nie narażać na kłopoty stron postępowania.

Nie ma wątpliwości, że za sądem, a więc w moim wypadku za aresztowaniem i dzisiejszym przesłuchaniem, stoi jakaś wielka organizacja. Organizacja, która zatrudnia nie tylko przekupionych strażników, ograniczonych nadzorców i sędziów śledczych, mających w najlepszym razie skromne wymagania, lecz także utrzymuje biurokrację wysokiego i najwyższego stopnia, z nieodzownym, a niezliczonym orszakiem sług, pisarzy, żandarmów i innych pomocników, może nawet katów, tak jest, nie cofam tego słowa

Czy zatem teraz będziemy ścigać za uczenie dzieci? Czy będziemy, zgodnie z hasłem przypisywanym stalinowskiemu prokuratorowi A. Wyszyńskiemu („dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”) kopać w aktach starych spraw, bo a nuż coś się znajdzie? Taką praworządność będziemy urzeczywistniać? Można (może nawet warto) potraktować te przypadki humorystycznie, przyznawać „Kafki” za najbardziej absurdalne pomysły. Ale to nie wystarczy. Bo są to sprawy dotyczące i naszej wolności, i konkretnych, szykanowanych ludzi. 

Pamiętajmy też, że za każdym z tych absurdalnych działań stoją konkretni ludzie. Nie tylko politycy, na których łatwo zwalić winę. Także my – prawnicy. Wstyd. Dodam ku przestrodze pewien pragmatyczny drobiazg. Jak uczy historia, po latach – może dwóch, może sześciu – przyjdzie taki moment, że ktoś będzie musiał za to odpowiedzieć, ktoś zostanie rozliczony.

O kimś będą pisać naukowcy badający atak na polskie sądownictwo, powstaną programy, filmy, publikacje. Będą padały nazwiska. Biorąc udział w opisywanych działaniach, miejmy tego świadomość.

Pierwsza Poprzednia 1 2 3 Następna Ostatnia